- Wisława Szymborska [na zdjęciu] jest w stanie uchwycić najbardziej wzruszające momenty i smutek życia. A jednocześnie pozostać optymistką. Ja tego nie potrafię - mówi Woody Allen w dokumencie Katarzyny Kolendy-Zaleskiej, poświęconym polskiej noblistce.
Laureatka literackiej Nagrody Nobla w 1996 roku udowodniła wielokrotnie, że jest typową antycelebrytką. Nie znosi wokół siebie rozgłosu, zainteresowania mediów, wścibskich dziennikarzy, którzy chcieliby robić z nią choćby zakupy w spożywczym, by potem relacjonować, co jej najbardziej smakuje. O tym, jak trudno namówić ją do zwierzeń, przekonało się kilku cenionych dokumentalistów, którym Szymborska odmówiła udziału w filmach. Katarzyna Kolenda-Zaleska po wielu próbach najwyraźniej zaskarbiła sobie jej zaufanie i sympatię, bo została wprowadzona do pilnie strzeżonego świata wybitnej poetki. Dziennikarka TVN realizowała swój film przez dwa lata. Wraz z twórcami dokumentu i w asyście swego nieodłącznego sekretarza Michała Rusinka polska noblistka wyrusza w niezwykłą podróż. Odwiedza ulubione muzea i miejsca, które w szczególny sposób zapisały się w jej pamięci. Mówi o postaciach, które lubi, ceni i szanuje. Na trasie podróży znaj